Problemy prawne miejskiego car-sharingu w Polsce

Problemy prawne miejskiego car-sharingu w Polsce

Posted by

W dniu 4 listopada 2017 r. we Wrocławiu, zainaugurowała swoją działalność pierwsza w Polsce miejska wypożyczalnia samochodów elektrycznych. Wcześniej mieliśmy do czynienia z car-sharingiem obsługiwanym wyłącznie przez podmioty komercyjne. Docelowo, miejska flota będzie liczyć 200 sztuk w pełni ekologicznych samochodów elektrycznych, nazwanych poczciwie Vozillą. Pojazd jest otwierany i zamykany za pomocą aplikacji mobilnej. Klient otrzymuje w pełni naładowany, wygodny środek lokomocji, pozwalający pokonać dystans kilkudziesięciu kilometrów. Śledzenie maksymalnego zasięgu jest możliwe dzięki możliwości obserwowania poziomu naładowania baterii za pomocą pobranej aplikacji.

Temat uruchomienia tej pionierskiej inwestycji stał się bardzo medialny. Innowacyjność projektu została jednak przyćmiona przez kontrowersje na gruncie prawnym, które pojawiły się w związku z dopuszczeniem do poruszania się w ruchu miejskim tychże pojazdów. Pierwsze kontrole drogowe wykazały bowiem nieprawidłowości co do prawidłowego legitymowania dokumentacji pojazdu.

Zgodnie z art. 38 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2012 r. poz. 1137  z późn. zm.), kierujący pojazdem jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu, wymagane dla danego rodzaju pojazdu lub kierującego: dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem, dokument stwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu, a także dokument potwierdzający zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub dowód opłacenia składki za to ubezpieczenie.

W związku z notoryczną kradzieżą oryginałów dokumentów, w pierwszym tygodniu funkcjonowania miejskiej wypożyczalni, podmiot obsługujący zdecydował się na umieszczenie w każdym pojeździe jedynie kserokopii dokumentów wymienionych enumeratywnie w art. 38 Ustawy. Tym samym, na kierowców zostały nałożone kary grzywny w wysokości od 50 do 250 zł.

Operator miejskiego car-sharingu, zaproponował w materiale telewizyjnym, zapłatę nałożonych grzywien nałożonych na użytkowników naruszających przepis. Oświadczenie przedstawicieli podmiotu obsługującego, zostało odebrane jako wystąpienie przeciwko resocjalizacyjnej funkcji kary oraz naruszenie przepisu art. 57  Kodeksu wykroczeń. W świetle obowiązujących regulacji, kto nie będąc osobą najbliższą dla skazanego lub ukaranego, uiszcza za niego grzywnę lub ofiarowuje mu albo osobie dla niego najbliższej pieniądze na ten cel, podlega karze aresztu albo grzywny. Podżeganie i pomocnictwo także są karalne. Zebrane ofiary lub pieniądze uzyskane za zebrane ofiary w naturze a także pieniądze wpłacone na poczet grzywny lub ofiarowane na ten cel podlegają przepadkowi.

Pojawiły się również wątpliwości na gruncie prawno-podatkowym, zwiastujące trudności w odliczaniu podatku od dóbr
i usług. Zgodnie z normami przepisanymi, odpłatne używanie na podstawie umowy najmu w car-sharingu, nie wymaga prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu. Jednakże, samochód nie podlega odpłatnemu używaniu w pełnym wymiarze czasu, ponieważ bieżąca obsługa tego typu pojazdów wymaga dojazdów serwisowych świadczonych przez pracowników podmiotu. W tym czasie środek transportu nie jest używany odpłatnie, stąd pojawia się jednak potrzeba prowadzenia szczegółowej ewidencji przebiegu floty.

Pozostaje wierzyć w niezwłoczne dostosowanie, mocno przeterminowanych przepisów z lat 70., zdecydowanie nie przystających do otaczającej nas rzeczywistości smart city’s. Ściśle skorelowany ze sprawą wydaje się zatem prowadzony przez Ministerstwo Cyfryzacji w 4 miastach, pilotażowy program umożliwiający legitymowanie się dokumentami w formie elektronicznej (tzw. mDokumenty), dostępnymi za pośrednictwem telefonu. Nowe regulacje mają zostać wprowadzone niebawem. Należy zatem trzymać kciuki za „racjonalnego ustawodawcę” i przyszłość miejskiego car-sharingu w Polsce.

Autor:
Tobiasz Gajda

Doktorant CBKE

Uniwersytet Wrocławski


Leave a Reply

Your email address will not be published.